Zaskoczenie

Nie ukrywam, ciąża była dużym zaskoczeniem. 
Bardzo długo zmagałam się z anemią. Jak pewnie wiecie lub nie, to w pewnym sensie skreślało mnie z bycia mamą w tamtym czasie. Bardzo długo chciałam być honorowym dawcą krwi, ale za każdym razem mi odmawiano. 
W lipcu zaczęłam się gorzej czuć. Było mi słabo, miałam brak apetytu. Jedyne co mój organizm akceptował to zimne lody. Zjadałam całe litrowe pudełka sama. Miałam skąpe krwawienie. Byłam pewna, że to przez brak żelaza. Zdarzało mi się to nie raz. 
Gdy w pod koniec lipca miesiączki nie miałam wcale, a mój stan się nie poprawiał, pomyślałam, że pójdę do lekarza, by przepisał mi żelazo w tabletkach. Jednak podświadomość podpowiedziała mi, żeby zrobić test coby u lekarza nie wyjść na idiotkę :)
No i jednak ta intuicja kobieca się sprawdza. 
W momencie zobaczenia dwóch kresek mój świat się na chwilę zatrzymał. Życie mi się zawaliło, bo w końcu co dalej. Nie mamy mieszkania, ja taka młoda... 
Nigdy nie przypuszczałam, że tak młodo zostanę mamą, że będę musiała swoje życie podporządkować małej istotce. A jednak.. stało się. 
Ja, wtedy jeszcze 19 letnia, nosiłam pod swoim sercem nowe życie. Nie do końca w to wierzyłam. 
Aż do pierwszego badania USG. Pierwszy raz uslyszałam jak mojemu dziecku bije serce. 
Pierwszy raz zobaczyłam na ekranie to małe stworzenie. Pierwszy raz poczułam się naprawdę szczęśliwa. Wtedy już nawet nie obchodziło mnie co powiedzą inni. 
W końcu to moje dziecko. Nasze dziecko. 
Pewnie, że obawy nie minęły. Nadal myślałam co dalej. Jak sobie poradzimy, ale z drugiej strony w nas wierzyłam. W końcu stworzymy rodzinę. Nasze życie nabierze sensu i w końcu się dowiemy po co to wszystko robimy. 

Dziecko zmienia wszystko, ale nie zmienia nic na gorsze.

Jestem ciekawa ile młodych mam to czyta. 
Jeśli tu jesteście dajcie znać tu lub na instagramie. Chętnie się dowiem jak to wyglądało u Was, czy było podobnie. :) 


J.

1 komentarz:

Copyright © 2014 Młodymi oczami , Blogger